Mimo opóźnień i wstrzymywania decyzji związanych z informatyzacją energetyki deregulacja rynku zwiększy zapotrzebowanie na informatykę wśród firm z tego sektora. Podstawą działania pozostaną systemy ERP, wzrośnie zainteresowanie rozwiązaniami nastawionymi na obsługę klienta, czyli systemami bilingowymi i CRM, a także systemami zarządzania majątkiem sieciowym. (?) - Liberalizacja rynku daje innowacyjnym przedsiębiorstwom szansę budowania przewagi konkurencyjnej. Chęć koncentracji na klientach i ich potrzebach generuje konieczność wdrażania nowych rozwiązań, które zapewniają wiedzę o klientach na poziomie operacyjnym i strategicznym. Rozwiązania takie mają m.in. za zadanie odpowiedzieć na pytania: którzy aktualni klienci są wartościowi i rentowni, dla których segmentów rynku warto przeprowadzać akcje akwizycyjne (przejmowania klientów), jaki jest właściwy standard obsługi klienta, biorąc pod uwagę jego przyszłą wartość - wyjaśnia Krzysztof Skaskiewicz, Business Development Manager w SAS Polska.
Podczas uroczystej Gali Finansowej Home&Market zostały wręczone statuetki: Srebrnego Parasola dla najlepszego towarzystwa ubezpieczeniowego roku 2006, którą z rąk redaktor naczelnej Rity Schultz odebrał Krzysztof Kudelski, prezes WARTY, Róży bez Kolców, dla najlepszego banku, którą odebrał Józef Wancer, prezes BPH i statuetkę Prosperita dla najlepszej firmy leasingowej, którą odebrał Andrzej Krzemiński, prezes EUROPEJSKIEGO FUNDUSZU LEASINGOWEGO. Ponadto rozdane zostały również statuetki Najlepszego Partnera w Biznesie. Nagrodzonymi były najlepsze i najefektywniejsze przedsiębiorstwa m.in. KREDYT BANK, SUBARU, BDO, SAS INSTITUE.
Wdrożenie Bl w firmie nie powinno się odbywać ani "z półki", ani głównie poprzez pryzmat IT. Sukcesu nie gwarantuje też gromadzenie wszystkich danych ani tworzenie wszelkich możliwych raportów i analiz. Właściwą relację efektu do kosztu tworzy staranne dobranie zarówno danych gromadzonych w hurtowni danych, jak i procedur analitycznych. Jakie są warunki udanego wdrożenia hurtowni danych? Czy powinna być ona częścią zintegrowanego systemu ERP, czy też niezależną aplikacją? Adam Bartos (Dyrektor ds. Technologii, SAS Institute): To, jak hurtownia danych powinna być osadzona w środowisku informatycznym przedsiębiorstwa, zależy od sektora, który ono reprezentuje. Tam, gdzie większość funkcji biznesowych jest wspierana przez zintegrowany system ERP, np. w przemyśle, można myśleć o wdrażaniu gotowej, predefiniowanej hurtowni danych. Jej producent, znając dogłębnie specyfikę działania klienta, potrafi precyzyjnie określić dane, które do hurtowni powinny trafiać. Praktyka pokazuje, że jednak nawet wtedy znaczna część danych, które należy w hurtowni wykorzystać, znajduje się poza obszarem pokrywanym prze?, system ERP. Są też takie sektory gospodarki, jak np. telekomunikacja, gdzie podstawowych funkcji biznesowych nie byłby w stanie wesprzeć jeden system IT, nawet zintegrowany. A wtedy budowa docelowej hurtowni jako rozwiązania niezależnego od systemu ERP jest jedynym rozsądnym rozwiązaniem. (...)
Rynek rozwiązań BA zarówno na świecie, jak i w Polsce stale się rozwija. Po okresie inwestowania głównie w informatyczne systemy obsługujące operacyjny obszar działalności przedsiębiorstwa coraz większą wagę przywiązują do rozwiązań Bl. Dynamika popytu na tego typu rozwiązania w ostatnich dwóch latach zdecydowanie wzrosła. Przyczyną jest niewątpliwie coraz większy nacisk, jaki kadra zarządzająca kładzie na precyzyjne i wiarygodne informacje o funkcjonowaniu przedsiębiorstwa. Informacje te zapewniają podejmowanie lepszych decyzji i podnoszenie efektywności funkcjonowania firmy - Andrzej Kicinger, Consulting Manager, SAS Institute.
Konsultanci SAS Institute Polska we współpracy z ekspertami finansowymi Zakładów Azotowych "Puławy" SA opracowali koncepcję, a następnie zaprojektowali i wdrożyli System Analiz Technicznego Kosztu Wytworzenia (w skrócie zwany Systemem TKW). W wyniku prac połączonego zespołu powstał zaawansowany system analityczno-raportowy, dostarczający informacji w układzie bezpośrednim oraz ciągnionym o szczegółowej strukturze i wielkości kosztów wchodzących w skład rzeczywistego technicznego kosztu wytworzenia produktów. Struktury te budowane są poprzez ustalenie kosztów materiałów bezpośrednich, rozliczenie kosztów wydziałowych, kosztów zakupu i odchyleń od cen ewidencyjnych na jednostkę produktu. Poszczególne kategorie kosztów rozliczane są zgodnie z obowiązującymi w spółce procedurami rozliczeń kosztów, które mogą być modyfikowane przez użytkownika na potrzeby informacji kontrolingowej. (?) Uzyskano niedostępną dotychczas szczegółowość informacji o kosztach procesu technologicznego firmy, co umożliwia m.in. szybkie oszacowanie marż uzyskiwanych na sprzedaży produktów spółki na wielu poziomach rachunku wyników, wartościowe oszacowanie opłacalności produkcji poszczególnych półfabrykatów wobec alternatywnej możliwości ich zakupu na rynku celem dalszego przetworzenia. Możliwe stało się analizowanie ogromnej ilości danych, dzięki funkcji określania kryteriów oraz poziomu szczegółowości prezentowanych w systemie informacji. Nie musimy już korzystać z tysięcy arkuszy kalkulacyjnych sporządzanych na potrzeby sprawozdawczości księgowej. Rozwiązanie pozwoliło zwiększyć bazę informacyjną w firmie na potrzeby zarządzania kosztami, maksymalizacji marż uzyskiwanych na sprzedaży produktów, efektywnego sterowania strukturami produkcyjnymi w dynamicznie zmieniających się warunkach rynkowych dotyczących zaopatrzenia w surowce (np. rosnące ceny gazu ziemnego, który jest surowcem strategicznym spółki przy ograniczonym popycie i sile nabywczej odbiorców produktów handlowych). Firma SAS Institute została wybrana na dostawcę systemu ze względu na bogate doświadczenie w budowie najwyższej klasy systemów analitycznych dla firm produkcyjnych w Polsce i na świecie. Ponadto, jako jedyna z kilku branych pod uwagę dostawców, w krótkim czasie przedstawiła gotowe pilotażowe rozwiązanie informatyczne, które spełniało wysokie wymagania stawiane przez naszych specjalistów. (...)
Nowe technologie. Prawidłowo dobrane i zastosowane dają przewagę nad konkurencją. Problem leży w tym, że w informatyce oraz telekomunikacji nie zawsze się udaje przewidzieć przyszłe światowe trendy. (?) - Rozwiązania ERP, choć usprawniły wiele działań w firmie, stały się już na tyle powszechne, że ich wdrożenie nie stanowi elementu przewagi konkurencyjnej - ocenia Grzegorz Rawicz-Mańkowski, dyrektor marketingu w SAS Institute. - Z drugiej strony, wiele firm nadal radzi sobie bez ERP, co udowadnia, że ich posiadanie nie jest warunkiem koniecznym do prowadzenia biznesu. Liczni specjaliści zastanawiali się nad zwrotem z takiej inwestycji i nie uzyskali łatwych odpowiedzi. Pprzedsiębiorstwa powoli przekonują się więc do innego rozwiązania software'owego. Chodzi o Business Intelligence, czyli aplikacje wydatnie pomagające w dokładnym, codziennym analizowaniu działalności przedsiębiorstwa i monitorowaniu całego rynku. - W tym roku rozwiązania BI będą się dynamicznie rozwijać i zgodnie z prognozami analityków staną głównym celem inwestycji w oprogramowanie - potwierdza przedstawiciel SAS Institute. - Powodem jest to, że kadra zarządzająca kładzie coraz większy nacisk na precyzyjne i wiarygodne informacje o funkcjonowaniu przedsiębiorstwa, pozwalające na podejmowanie trafnych decyzji biznesowych, a tym samym - niewątpliwie bardziej efektywne zarządzanie. Należy dodać, że rozwiązania BI nie są jeszcze tak powszechne w firmach jak systemy ERP, a ich dobrze zaplanowane wdrożenie nie musi być drogie, skomplikowane i długotrwałe. Menedżerowie doceniają także to, że bardzo szybko widać efekty implementacji BI, nierzadko łatwe do przelicze- nia na zysk spółki. Po prostu lepsza i bardziej przejrzysta informacja pomaga podejmować prawidłowe decyzje. (...)
SAS InstitUte osiągnął w 2006 r. 25-proc. wzrost przychodów ze sprzedaży analitycznych rozwiązań CRM w regionie EMEA. Znaczący udział w osiągnięciu tego wyniku miały wdrożenia w Belgii, Portugalii, Izraelu i Polsce. SAS Institute został też sklasyfikowany w Kwadrande Liderów raportu ?Magic Ouadrant for Business In-telligence Platforms, 1Q07", a oceny wystawione przez klientów w rankingu BPM Partners Pulse Survey podsumowującym rynek dostawców rozwiązań do zarządzania procesami biznesowymi (business performance management) plasują firmę wyżej niż innych dostawców.
Temat kobiet w IT, eksploatowany w okolicach marcowego święta, może wkrótce umrzeć z powodu ? braku kobiet. Alicja Wiecka jest jedną z nielicznych kobiet, której zachodnia firma powierzyła zarządzanie polskim oddziałem. (?) Większość pań z naszej subiektywnej galerii kobiet sukcesu jest związana z zachodnimi korporacjami, które - dbając o poprawność polityczną -ułatwiają kobietom nie tyle awans, co pogodzenie życia zawodowego z rodzinnym. Niedościgłym wzorem jest amerykańska centrala firmy SAS Institute, na której campusie są żłobki, szkoły, centra rekreacyjne i pracujące mamy mogą nie tylko jadać ze swoimi dziećmi lunch, ale w razie potrzeby mieć z nimi kontakt w dowolnej chwili. (?)szczególnych sprzedawców. Dodatkowo potrafimy co miesiąc, w ciągu kilku dni, przygotowywać plany sprzedażowe do poziomu pojedynczego sprzedawcy. Użytkownicy w procesie planowania korzystają z wielu udogodnień systemowych, takich jak dane z wykonania okresu poprzedniego, dynamiki obliczanej z wprowadzonych wcześniej danych, propozycję systemową rozlokowania planów liczoną według zadanego algorytmu, z którą mogą się zgodzić, albo ją skorygować." - powiedział Maciej Tymusz, dyrektor ds. analiz i wsparcia sprzedaży w Biurze Sprzedaży PZU S.A. (...)
O przeprowadzonych szybko, udanych wdrożeniach rozwiązań informatycznych nie słyszy się często, co nie znaczy, że nie zdarzają się w ogóle. (?) Firma SAS Institute po raz kolejny pokazała, że w krótkim czasie można zrealizować wdrożenie, z którego efektów klient będzie zadowolony. W ciągu 6 miesięcy firma uruchomiła zaawansowane rozwiązanie informatyczne - System Wspomagania Sprzedaży (SWS) dla największej instytucji ubezpieczeniowej w Polsce - Powszechnego Zakładu Ubezpieczeń SA. Rozwiązanie zostało oparte na narzędziu SAS Financial Management. Z wdrożonego w maju ubiegłego roku systemu korzystają pracownicy centrali i oddziałów okręgowych PZU (300 zespołów sprzedaży w ponad 100 inspektoratach na terenie całego kraju). (...)
"Wdrożenie projektu przebiegało sprawnie, mimo następujących równolegle zmian organizacyjnych w PZU, takich jak zmiana struktury sprzedażowej, zmiany zasięgu terytorialnego jednostek, odejście od eksploatacji niektórych systemów produktowych i co najważniejsze centralizacji głównego systemu produktowego. Stosując oprogramowanie SAS Financial Management mogliśmy szybko i bez problemu wprowadzać zmiany związane ze zmieniającym się otoczeniem i potrzebami raportowymi. Zbudowaliśmy system, który umożliwia uzyskanie aktualnych, przekrojowych danych o sprzedaży w poszczególnych kanałach dystrybucji, linii produktowych oraz poziomie odnowień dla poszczególnych jednostek sprzedażowych, a nawet poszczególnych sprzedawców. Dodatkowo potrafimy co miesiąc, w ciągu kilku dni, przygotowywać plany sprzedażowe do poziomu pojedynczego sprzedawcy. Użytkownicy w procesie planowania korzystają z wielu udogodnień systemowych, takich jak dane z wykonania okresu poprzedniego, dynamiki obliczanej z wprowadzonych wcześniej danych, propozycję systemową rozlokowania planów liczoną według zadanego algorytmu, z którą mogą się zgodzić, albo ją skorygować." ? powiedział Maciej Tymusz, dyrektor ds. analiz i wsparcia sprzedaży w Biurze Sprzedaży PZU S.A. (...)
Przeciętny klient bardzo rzadko kontaktuje się z ludźmi z wysokiego szczebla zarządzania. Jego kontakt z firmą odbywa się poprzez szczebel średni lub nawet niższy. Właściciel firmy, jej menedżer, który tego nie rozumie, nie dba o swoją klientelę, czyli nie wie, co robi. Wcześniej jednak musi zrozumieć, że dbałość o klientelę jest pochodną jego dbałości o zatrudniony personel. Znakomitym, a zarazem pouczającym przykładem jest tu firma SAS z Północnej Karoliny w USA. SAS to największa na świecie firma software'owa znajdująca się w prywatnych rękach. Jej właściciel, Jim Goodnight zwolniony z presji akcjonariuszy może sobie pozwolić na dość nieschematyczne decyzje. Przykładowo, z jego wyboru, pracownicy SAS mają prawo korzystania z zakładowych żłobków i przedszkoli, są za darmo szkoleni, otrzymują dofinansowanie na studia dla siebie i dzieci, mają darmowy dostęp do siłowni, pola golfowego, kortu tenisowego etc. Cała ta darmowa nadbudowa kosztuje firmę zawrotną kwotę prawie 100 min dol. rocznie. Jak to możliwe, że bez ustawy nakazującej pracodawcy gotowanie pracownikom zup z wkładką mięsną, dawanie im obuwia ortopedycznego i innych świadczeń nakazywanych przez polskie prawo pracy, Jim Goodnight dobrowolnie wyrzuca tyle pieniędzy w błoto? Filantrop czy wariat? Ani jedno, ani drugie. Jim Goodnight to dobry biznesmen. Wyliczył, że taki wydatek mu się opłaca. Średni staż specjalisty zatrudnionego w SAS, przy porównywalnej (a niekiedy nawet niższej) płacy, jest blisko trzykrotnie dłuższy niż w firmach konkurencyjnych, wliczając w to Oracle czy Microsoft. W czasie, gdy statystyczny pracownik SAS zmieni pracę raz, programista Oracle czy Microsoft zmieni ją trzy razy. Odejście pracownika doświadczonego i przejęcie nowego, bez doświadczenia, wymaga nakładów na szkolenie. Pan Goodnight wyliczył, że szkolenie tych fluktuujących ludzi kosztowałoby go 300 min dol., a więc trzykrotnie więcej. Dzięki tym wszystkim świadczeniom ekstra, zatrzymuje personel przy sobie, oszczędzając na fluktuacji załogi dwa razy więcej niż kosztują go żłobki, korty tenisowe, czy wakacje na koszt firmy.(...)